Jak radzić sobie ze stresem w pracy – praktyczne triki

Stresu nie da się całkowicie uniknąć. Wyrzuty kortyzolu i adrenaliny to mechanizm obronny wpisany w naturę człowieka, choć przy nowoczesnym trybie życia organizm miewa problem z odróżnieniem zagrożenia realnego od wyimaginowanego. Da się jednak sprawić, żeby stres przestał być paraliżujący i destrukcyjny. Sprawdź, w jaki sposób!

Zrozum swój stres – pierwszy krok do spokoju

Stres jest fizjologiczną reakcją na stresor, czyli bodziec, który Cię niepokoi. Pierwotnie mechanizm zakładał uruchomienie trybu „walcz albo uciekaj”, gdy w osadzie pojawiało się dzikie zwierzę lub inne zagrożenie. Dziś brzmi to zabawnie, ale mechanika jest podobna: stresujesz się nadchodzącym deadline’em albo potencjalną naganą od szefa, a mózg traktuje to podobnie jak dawne zagrożenia i wysyła sygnał alarmowy.

 

Krótki stres może działać mobilizująco, długotrwały odbija się na zdrowiu psychicznym i fizycznym. Stresu nie da się uniknąć, ale da się nim zarządzać i ograniczać jego poziom.

Triki, które pomogą przetrwać cięższy dzień

Jednym z trików pomagających w redukcji napięcia jest zasada trzech minut. Jeżeli musisz odpisać na trudnego maila albo rozwiązać stresujący problem, poczekaj z reakcją trzy minuty: weź kilka głębokich oddechów, przeciągnij się, przespaceruj. Dasz układowi nerwowemu chwilę, by pierwsza fala napięcia opadła, i łatwiej będzie zareagować racjonalnie.

 

Inny trik to mini-przerwy regeneracyjne. Poświęć minutę na patrzenie przez okno, zauważanie smaków, zapachów i faktur przedmiotów wokół, do tego głęboki oddech; takie przerwy rób mniej więcej co godzinę. Krótkie przerwy mogą pomagać ograniczać zmęczenie i poprawiać samopoczucie w ciągu dnia.

Zobacz  Do kiedy trwa kadencja prezydenta Dudy? Koniec drugiej kadencji i najważniejsze terminy

 

Wyznacz sobie także psychologiczną granicę przejścia z trybu pracy do trybu domowego. Niech to będzie nawet zamknięcie laptopa i herbata „po fakcie” albo zmiana ubrań tuż po przekroczeniu progu domu. Mózg zacznie traktować ten rytuał jako sygnał, że pora na odpoczynek, a napięcie łatwiej wtedy opada.

Jak budować długofalową odporność na stres?

Długofalową odporność na stres buduje się przez regularne rytuały relaksacyjne: medytację, świadome oddychanie, wysiłek fizyczny albo… po prostu dobry sen. Im częściej dajesz organizmowi okazję do wyciszenia, tym łatwiej z czasem przełącza się on w tryb odpoczynku.

Ważne, by napięcie rozładowywać regularnie, najlepiej codziennie, zanim zdąży się nawarstwić. Dbaj o siebie, naucz się stawiać granice, pozwól sobie na odpoczynek i znajdź chwilę dla siebie nawet w najbardziej zabiegany dzień. Wszystko to sprawia, że stres przestaje być paraliżujący.

Granica przejścia: kiedy napięcie to już sprawa dla lekarza?

W ciągu dnia pomaga zasada trzech minut, ale przydaje się też jej odpowiednik w większej skali: moment, w którym sprawdzasz, czy napięcie w ogóle opada. Jeżeli od tygodni odpowiedź brzmi „nie”, a stres wchodzi w sen, w relacje i w wolne dni, sprawa wykracza poza triki i rytuały: warto omówić ją z lekarzem lub psychoterapeutą. Za takim obrazem mogą stać różne przyczyny, czasem wystarczy praca terapeutyczna albo korekta nawyków, a czasem trzeba zająć się problemem, który z samą pracą i stresem nie ma nic wspólnego.

 

Na liście trików i rytuałów nie ma terapii konopnej i to nie przypadek: nie jest ona sposobem budowania odporności na stres ani suplementacją. Wizyta w placówce takiej jak klinika konopna niczego jeszcze nie przesądza: to, czy takie leczenie ma u danej osoby sens, rozstrzyga lekarz, a samo życie w przewlekłym napięciu nie stanowi kwalifikacji. Po konsultacji równie dobrze może paść zalecenie dalszej diagnostyki, skierowanie do zupełnie innego specjalisty albo odmowa rozpoczęcia terapii.

Zobacz  Ulga rehabilitacyjna 2280 zł – ile zwrotu możesz uzyskać w zeznaniu podatkowym?

Artykuł sponsorowany